Lubelskie orliki

orlikotwarcie

Władze Lublina chcą tylko trzech orlików, nawet mimo tego, że Urząd Marszałkowski zgodził się dofinansować aż pięć!

Prezydent Wasilewski twierdzi, że miasto nie ma pieniędzy na inwestycje w orliki. Dla przypomnienia: trzy wybudowane w Lublinie od 2008 roku orliki (Rzeszów w tym czasie zbudował cztery) kosztowały od 1,1 do 1,4 mln zł. W tegorocznym budżecie zaplanowano 1,57 mln zł na trzy kolejne boiska. Do każdego z orlików Województwo i Ministerstwo Sportu dopłacają w sumie 666 tys. zł. Czyli dwa dodatkowe kompleksowe boiska (orlik to nie tylko boisko do piłki nożnej, ale także drugie – do piłki ręcznej i koszykówki, szatnie oraz animator-trener, opłacany na 9 miesięcy przez ministerstwo) kosztowałyby budżet Lublina ok. 1-1,1 mln zł. Nie jest to dużo w miejskiej kasie, ale jeśli przyjąć retorykę prezydenta: nie ma pieniędzy na inwestycje (nie ma na tunel, aquapark, obwodnicę etc, etc.) to faktycznie nie ma pieniędzy na jakiekolwiek inwestycje w tym mieście.

Skąd więc wziąć pieniądze na 5 orlików?

Rezerwa ogólna, ustalona na 2010 rok w budżecie Lublina wynosi prawie 8,5 mln zł. Może być przeznaczona na nieprzewidziane wydatki, jak np. dwa dodatkowe orliki.

Dlaczego akurat orliki?

Na dwa dodatkowe kompleksowe boiska nasze miasto dostanie w sumie 1,3 mln zł zewnętrznych środków. To 1/10 kwoty jaką Lublin pozyskał na inwestycje z funduszy unijnych w całym 2008 roku!

Puenta

Kilka dni temu obejrzałem dwa orliki w miejscowości Pustków na Podkarpaciu (gm. Dębica). Choć mieszka tam niecałe 3 tysiące mieszkańców, to stać ich na dwa orliki. 350-tysięczny Lublin stać ledwie na trzy (zdaniem niektórych decydentów). Najbardziej w tym wszystkim martwi fakt, że inicjatywa w tej sprawie leży tylko i wyłącznie po stronie prezydenta Wasilewskiego.

Na zdjęciu obok: Prezydent Adam Wasilewski dokonuje uroczystego otwarcia orlika na Bronowicach, 17.06.2009 (źródło: MMLublin).

Dodaj komentarz