Archiwum kategorii: Lublin

Kupujemy Dziennik Wschodni i oddajemy go mieszkańcom

Zainicjowaliśmy zbiórkę pieniędzy na odkupienie „Dziennika Wschodniego”. Mamy szansę, aby stał się pierwszym w Polsce regionalnym dziennikiem, o którego właścicielami będą sami mieszkańcy.

„Dziennik Wschodni” to jeden czterech dzienników regionalnych, które nie są kontrolowane przez spółki Skarbu Państwa ani zagraniczne korporacje. Gazeta cieszy się dużym powodzeniem:

  • w grudniu 2020 był najbardziej opiniotwórczym medium regionalnym w Polsce (wg badania Instytutu Monitorowania Mediów).
  • jej nakład wynosi ponad 5 tys. egzemplarzy (grudzień 2020),
  • portal odwiedza do 2,6 mln użytkowników miesięcznie.

Mimo tego, na wniosek Tomasza Kalinowskiego, lubelskiego dewelopera i udziałowca spółki Corner Media – wydawcy Dziennika Wschodniego, spółka została postawiona w stan likwidacji.

Kalinowski próbował blokować krytyczne teksty „Dziennika Wschodniego” o lokalnej inwestycji deweloperskiej. – Naszym zdaniem to zamach na wolność prasy. Nie zgadzamy się na podporządkowanie niezależnej gazety interesom deweloperów lub innych grup interesów – stwierdzili wówczas dziennikarze i inni pracownicy gazety we wspólnym oświadczeniu.

Zadaniem likwidatora jest sprzedaż spółki, poprzez licytację jej majątku. Tym samym mamy szansę uratować jeden z czterech regionalnych dzienników w Polsce, który nie jest własnością Skarbu Państwa ani korporacji. Mamy szansę zrobić Dziennik Wschodni prawdziwie niezależną gazetą, kontrolowaną tylko przez jego czytelników!

Może się zdarzyć, ze zebrana kwota nie wystarczy do odkupienia „Dziennika Wschodniego”. W takim wypadku pieniądze zostaną wykorzystane na założenie nowej gazety lub portalu, która(y) będą tworzyć dziennikarze zawodowi i obywatelscy. Kontynuować patrzenie na ręce lokalnym układom władzy i piętnować nieetyczne działania np. deweloperów.

Jak się żyje w Lublinie?

W tym roku po raz pierwszy prezydent Lublina przedstawi raport o stanie miasta. Na sesji rady miasta w dniu 27 czerwca odbędzie się dyskusja z udziałem mieszkańców. Już w zeszłym tygodniu złożyłem przewodniczącemu rady miasta swoje zgłoszenie z podpisami ponad 50 osób.

Gazeta Wyborcza poprosiła mnie o komentarz na temat tego, jak się żyje w Lublinie. Poniżej moja wypowiedź:

Lublin przez ostatnie lata nadrabiał (i nadrobił) zaległości wobec miast o statusie wojewódzkim. Dziś z pewnością można stwierdzić, że dogoniliśmy największe ośrodki miejskie w kraju. Wyremontowanemu Placowi Litewskiego (często krytykowanej inwestycji) trudno odmówić zainteresowania mieszkańców. Wyraźnie widać, że korzysta z niego więcej osób, niż wcześniej. Aqua Lublin pęka w szwach. Stadion przyciąga sporo kibiców (choć na razie dobrych piłkarzy można obejrzeć tylko sporadycznie). I tu należą się słowa uznania prezydentowi i urzędnikom.

Jednak w tym nadganianiu zapóźnień gdzieś zapomniano o mieszkańcach. Można wręcz odnieść wrażenie, że ich głos nie jest słyszany w ratuszu. Widać to w sprawach dużych (Górki Czechowskie), średnich (zamiana działek z deweloperem, co zaskoczyło mieszkańców korzystających z terenu zielonego przy skrzyżowaniu Krańcowej i Drogi Męczenników Majdanka) i małych (sprawa prywatnego parkingu przy ul. Szewskiej, gdzie zamiast dojść do porozumienia zadowalającego obie strony, urzędnicy postawili na swoim, odgradzając się słupkami).

Lublin nie potrzebuje już dużych inwestycji. Teraz należy inwestować w ludzi. Aby dobrze się im mieszkało. Aby decydowali.

Moja wypowiedź wraz z opiniami innych społeczników znajdziesz na stronie www.lublin.wyborcza.pl.

Aby mieszkańcy wiedzieli, na co urzędnicy wydają nasze pieniądze (petycja)

W Biuletynach Informajci Publicznej spółek miejskich są dostępne sprawozdania finansowe, zarządu oraz rady nadzorczej. Każdy mieszkaniec może zapoznać się z tym, na co spółka wydaje jego pieniądze. Tak jest w Krakowie, Poznaniu, Białymstoku, Słupsku. Ale nie w Lublinie…

Urzędnicy odsyłają mieszkańców do sądu w Świdniku. Jak chcesz się dowiedzieć na co wydajemy Twoje pieniądze, jedź sobie do Świdnika (w godzinach pracy). Jak będziesz mieć szczęście to dokumenty będą dostępne już za pierwszym razem. Nie zapomnij aparatu, zeby porobić zdjęcia (nie dostaniesz wersji elektronicznej, możliwej do łatwego odczytu i kopiowania). Ale Ci sami urzędnicy przyznają, że do Świdnika nie jeżdźą, bo… mają te dokumenty na komputerze (notabene kupionym za Twoje pieniądze).

Jeśli uważacie, że jako mieszkańcy nie musimy wiedzieć, na co idą publiczne (nasze) pieniądze, to nie róbcie nic. Ale jeśli uważacie, że mamy prawo wiedzieć, na co wydają nasze pieniądze spółki miejskie, to poprzyjcie petycję (poza podpisaniem trzeba potwierdzić swój głos mailem):

http://fundacjawolnosci.org/petycja-do-prezydenta-miasta-lublin-ws-ujawnienia-sprawozdan-spolek-miejskich/

Interwencja w sprawie trawnika na osiedlu Pogodna

W ubiegłym miesiącu złożyłem wniosek do Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Lublin w sprawie usunięcia dziur na terenie zielonym przy ul. Zimowej 10.

Z tego miejsca korzystają okoliczni mieszkańcy, dzieci grają w piłkę, biegają, mieszkańcy spacerują z psami. Tymczasem znajdują się tu dziury/doły na tyle głębokie, że można skręcić nogę – mają po kilkanaście do kilkudziesięciu cm głębokości (patrz zdjęcie obok). W jednej z nich znajdują się rozbite kawałki szkła.

Zasugerowałem wyrównanie tego terenu, np. poprzez zasypanie dziur. Pozostawienie miejsca w takim stanie groziłoby urazami bawiących się tutaj dzieci.

Na szczęście urząd nie zwlekał z działaniem. W tym tygodniu otrzymałem pismo z urzędu z informacją, że wnioskowane prace zostały już zrealizowane. Cieszę się, że teraz zabawa będzie bezpieczna. Pełną treść pisma z urzędu zamieszczam poniżej: