W przyszłym tygodniu dwie debaty z moim udziałem

To będzie rozgadany tydzień 🙂

Najpierw, w poniedziałek (23 kwietnia) w godz. 14-15.30 wezmę udział w debacie „Kierunki zmian w prawie o samorządzie terytorialnym w Polsce” na Wydziale Politologii UMCS przy Placu Litewskim 3 (sala Rady Wydziału na I piętrze). Wydarzenie organizowane jest w ramach XXI Tygodnia samorządności.

Następnie, w czwartek (26 kwietnia) o godz. 18 wystąpię w debacie „Jaki wybór ma suweren? O wyborach bez cenzury” w sali widowiskowej Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubartowie, przy ul. Cichej 6. Debata odbędzie się w ramach Objazdowego Klubu Dyskusyjnego finansowanego z National Endownment for Demokracy. Jest to pomysł na rozmowy o Polsce, które wychodzą od społeczności i liderów działających w różnych miejscach w Polsce.

Zostałem Człowiekiem Roku

Kapituła konkursu Dziennika Wschodniego przyznała mi tytuł „Człowieka Roku 2017„.

Uczestnicy konkursu reprezentowali cztery „branże”: biznes, działalność społeczna, kultura i nauka. Samo znalezienie się w gronie tak przedsiębiorczych i aktywnych osób jest dla mnie wyróżnieniem.

Przyznanie nagrody odbieram jako docenienie wartości, które stoją za moimi działaniami, czyli jawności, otwartości, przejrzystości. Zresztą sami zobaczcie:


>> Zobacz galerię zdjęć z finałowej Gali <<

Psy szczekają, karawana jedzie dalej

Gdy Fundacja Wolności skrytykuje urząd miasta, od razu w sieci pojawiają się komentarze, że to przecież „pisowska fundacja”, natomiast gdy ujawnimy jakieś wątpliwe etycznie sprawy związane z działaczem pis, komentarze brzmią „ratuszowa fundacja”. Autorom pierwszych i tych drugich komentarzy zalezy na tym samym – zdyskredytowaniu fundacji, pokazaniu, że jesteśmy powiązani i motywowani politycznie. Nie potrafią walczyć argumentami, więc próbują zohydzić naszą organizację.

Ale my się nie damy. Psy niech szczekają a karawana i tak pojedzie dalej!

Poniżej kilka przypadkowo dobranych wypowiedzi nt. Fundacji Wolności z tego roku:

Fundacja Wolności, która jes zbrojnym ramieniem PIS” oraz „Krzysio sympatyzuje z PiSem ale za wszelką cenę próbuje to ukryć, kreując się na bezpartyjnego 🙂” anonim, 9.10.2017 komentarze do artykułu nt. zarobków Prezydenta Lublin i jego zastępców.

FW to twór dowodzony przez propisowskich ludzików i można odnieść wrażenie, że powstał tylko po to, żeby paraliżować pracę urzędu miasta…” anonim, 11.03.2017, komentarz do artykułu nt. tego, że Prezydent odwołał się od wyrou sądu, nakazującego ujawnić zadłużenie spółki LPGK

Płaci Ci kasę i liżesz mu tyłek” radny PIS Eugeniusz Bielak o mnie i prezydencie Żuku, 8.11.2017, szczegóły w artykule

Pomagierzy (prezydenta Żuka)” Wojewoda Lubelski Przemysław Czarnek, 21.11.2017, na antenie TVP Lublin

Aby mieszkańcy wiedzieli, na co urzędnicy wydają nasze pieniądze (petycja)

W Biuletynach Informajci Publicznej spółek miejskich są dostępne sprawozdania finansowe, zarządu oraz rady nadzorczej. Każdy mieszkaniec może zapoznać się z tym, na co spółka wydaje jego pieniądze. Tak jest w Krakowie, Poznaniu, Białymstoku, Słupsku. Ale nie w Lublinie…

Urzędnicy odsyłają mieszkańców do sądu w Świdniku. Jak chcesz się dowiedzieć na co wydajemy Twoje pieniądze, jedź sobie do Świdnika (w godzinach pracy). Jak będziesz mieć szczęście to dokumenty będą dostępne już za pierwszym razem. Nie zapomnij aparatu, zeby porobić zdjęcia (nie dostaniesz wersji elektronicznej, możliwej do łatwego odczytu i kopiowania). Ale Ci sami urzędnicy przyznają, że do Świdnika nie jeżdźą, bo… mają te dokumenty na komputerze (notabene kupionym za Twoje pieniądze).

Jeśli uważacie, że jako mieszkańcy nie musimy wiedzieć, na co idą publiczne (nasze) pieniądze, to nie róbcie nic. Ale jeśli uważacie, że mamy prawo wiedzieć, na co wydają nasze pieniądze spółki miejskie, to poprzyjcie petycję (poza podpisaniem trzeba potwierdzić swój głos mailem):

http://fundacjawolnosci.org/petycja-do-prezydenta-miasta-lublin-ws-ujawnienia-sprawozdan-spolek-miejskich/

Samowolka bez uzgodnienia z mieszkańcami. Miasto bez partycypacji

Kilka dni temu zielone boisko przy ul. Zimowej zostało „ubogacone” sadzonkami drzew i krzewów. Co robi tu ten las? – pytają mieszkańcy.

Na zebraniu rady osiedla oburzeni mieszkańcy podjęli uchwałę dot. wystosowania pisma do Prezydenta Miasta Lublin z wnioskiem o wyjaśnienie tej sprawy. Mieszkańcy myślą, że brak konsultacji z nimi jest powodem do podważenie decyzji o nasadzeniu drzew w tym miejscu.

Do niedawna był tam duży, trawiasty teren, wykorzystywany przez dzieci do biegania oraz grania w piłkę. W przyszłym roku będzie z tym problem, chyba że ktoś lubi robić drybling między drzewami. Naliczyłem tam 111 drzew i obszerny pas z krzewami, przecinający środkową część działki.

A najbardziej smutne jest to, że mieszkańców nikt się nie zapytał, czy chcą zamienić zielone boisko na 111 drzew. Czy tak działa „miasto zarządzane partycypacyjnie” ?