W tegorocznej edycji „Zielonego Budżetu” zgłosiłem projekt Zielona retencja wzdłuż ul. Pogodnej – niecka bioretencyjna, nowe drzewa i przestrzeń społeczna dot. placu przez pawilonem handolowym przy ul. Pogodna 42A.
To miejsce, które dziś jest w dużej mierze utwardzone, a jednocześnie położone niżej niż jezdnia, przez co regularnie zbiera się tam woda opadowa. Zamiast traktować to jako problem – postanowiłem potraktować to jako potencjał.
Jaki jest problem?
Teren wzdłuż ul. Pogodnej:
- znajduje się poniżej poziomu ulicy,
- jest częściowo wyłożony płytami,
- przejmuje spływ wody z jezdni i chodnika,
- ma bardzo ograniczoną ilość zieleni (pas z dwoma młodymi drzewami),
- nie pełni dziś żadnej realnej funkcji społecznej.
Po intensywniejszych opadach woda zalega na powierzchni lub spływa w sposób niekontrolowany. W dobie zmian klimatu, coraz częstszych ulew i fal upałów takie miejsca stają się typowymi „słabymi punktami” miasta.
Na czym polega projekt?
Projekt, który zgłosiłem, wpisuje się w tegoroczną edycję Zielonego Budżetu, poświęconą zielonej retencji i gospodarowaniu wodą deszczową.
Jego główne elementy to:
- niecki bioretencyjne / ogród deszczowy – czyli naturalne zagłębienia terenu obsadzone roślinami, które przechwytują i zatrzymują wodę opadową,
- zebranie wody z powierzchni utwardzonych (a potencjalnie także z dachu pobliskiego pawilonu) i skierowanie jej do strefy zieleni zamiast do kanalizacji,
- nowe nasadzenia drzew i krzewów, które zwiększą cień, obniżą temperaturę latem i poprawią mikroklimat,
- elementy małej architektury – ławki, siedziska, ewentualnie niewielki podest lub pergola – które sprawią, że miejsce stanie się przestrzenią do krótkiego odpoczynku,
- funkcja edukacyjna – pokazująca w praktyce, jak można „łapać wodę w mieście”.
To nie jest duża inwestycja infrastrukturalna. To lokalne, miękkie rozwiązanie, które łączy przyrodę, funkcję techniczną i społeczną.
Co chcę osiągnąć?
Celem projektu jest:
- zatrzymanie wody tam, gdzie spada, zamiast szybkiego odprowadzania jej do kanalizacji,
- ograniczenie lokalnych podtopień i kałuż po deszczu,
- zwiększenie powierzchni biologicznie czynnej,
- poprawa estetyki i jakości przestrzeni publicznej,
- stworzenie małej, zielonej strefy odpoczynku dla mieszkańców,
- pokazanie, że adaptacja do zmian klimatu może być prosta, czytelna i bliska codziennemu życiu.
To przykład myślenia o mieście w skali mikro – ale z realnym wpływem na komfort i środowisko.
Jaki jest szacowany budżet?
Szacunkowy koszt realizacji projektu wynosi około 95 000 zł
W budżecie uwzględniłem m.in.:
- przygotowanie projektu i prace ziemne,
- wykonanie niecki bioretencyjnej,
- system doprowadzania wody opadowej,
- nasadzenia drzew i roślin retencyjnych,
- elementy małej architektury (ławki, siedziska),
- tablica informacyjna,
- prace porządkowe i rezerwa kosztowa.
To kwota realna dla Zielonego Budżetu i adekwatna do skali miejsca.
Dlaczego Zielony Budżet?
Zielony Budżet to narzędzie, które pozwala mieszkańcom realnie wpływać na sposób, w jaki miasto reaguje na wyzwania klimatyczne. Ten projekt jest próbą pokazania, że:
- nawet niepozorne fragmenty przestrzeni mogą pełnić ważną funkcję,
- woda deszczowa nie musi być problemem,
- dobra przestrzeń publiczna zaczyna się od uważnego spojrzenia na to, co już mamy.
Teraz projekt czeka na dalszy etap procedury. Niezależnie od wyniku, samo zgłoszenie jest dla mnie ważnym krokiem – w stronę bardziej zielonego, odpornego i przyjaznego miasta.
