Parytet (bez)płciowy

Postulat wprowadzenia parytetu z pochodzenia jest lewicowy. W Polsce najmocniej promuje go SLD. Jednak według mnie (i nie tylko mnie) jest to pomysł chybiony (choć idea mu przyświecająca słuszna). Pomysł chybiony, bo (primo) wprowadza dyskryminację. Tak, właśnie. Bo np. parytet 50% dla płci oznaczałby że na liście wyborczej powiedzmy do Parlamentu Europejskiego mogłoby znaleźć się zaledwie 5 kobiet (lub mężczyzn). Po drugie (primo) parytet jest ograniczeniem i zachwianiem systemem wyborczym. Bo spowoduje że partia nie będzie mogła wystawić na swojej liście w wyborach do np. Parlamentu Europejskiego 10 swoich najlepszych kandydatów, tylko 10 kandydatów w skład których wejdzie 5 kobiet. Brak tu mowy o kwalifikacjach. Może warto też wprowadzić parytet 50:50 we wszystkich zawodach? Jakież to byłoby sprawiedliwe gdyby wprowadzić prawny wymóg 50% reprezentacji kobiet w zawodzie górnika, albo 50% kobiet – papieży. Może warto wprowadzić parytet płci we wszystkich dziedzinach życia? Przy wyborze ministrów – powinna decydować płeć (minimum 50% ministrów-kobiet). Przy wyborze prezydenta – płeć (co drugi prezydent kobietą), przy wyborze dentysty – płeć (chodzimy raz do stomatologa-kobiety, raz do mężczyzny), przy rekrutacji do akademii policyjnej – kryterium płci (min. 50% rekrutów musi być kobietami), przy robieniu zakupów – płeć (raz zakupy w sklepie gdzie ekspedientką jest kobieta, raz tam gdzie mężczyzna). A za łamanie parytetów wprowadzić surowe kary! Bo kobiety mogą być nie tylko tak samo dobre jak mężczyźni w zawodzie posła, ale też górnika, stomatologa, policjanta, ekspedienta czy księdza.

Dziwi mnie że zwolennicy tego projektu chcą więcej kobiet na listach wyborczych, co nie gwarantuje zwiększenia się ich liczby np. w sejmie, bo partie mogą im przydzielić drugą połowę listy. Dlaczego nie postuluje się o przeznaczenie 50% foteli sejmowych dla kobiet ?

Ponadto, jak już ktoś wspomniał w jakimś artykule prasowym na ten temat, parytet oznaczałby łapanki i gorączkowe szukanie chętnych do startu w wyborach. A to wpłynęłoby ujemnie na jakość kandydatek. Nie można bowiem stwierdzić, że każda kobieta-poseł lepiej wykonuje czynności poselskie od przeciętnego posła-mężczyzny.

Natomiast, jak już wspomniałem na początku idea jest dobra, bo uważam że kobiet w polskiej polityce mogłoby być więcej.

To wszystko sprawie że argument o parytetach na listach wyborczych jest moim zdaniem niczym więcej jak populistycznym chwytem, który może zaowocować większą liczbą wyborców w gronie adresatów do których jest kierowany. A jest to spora grupa, bo ponad 50% elektoratu.

Według popularnego ostatnio w mediah sondażu, 70% kobiet i 52% mężczyzn jest za parytetem płci na listach wyborczych. Gdyby jednak naprawdę tyle osób tego chciało, to w polsim parlamencie powinno zasiadać ok. 77% kobiet i 23% mężczyzn. A ile kobiet tam jest? 20% w sejmie i 8% w senacie. Dlaczego zatem, drodzy wyborcy (tudzież respondenci) chcecie więcej kobiet na listach wyborczych, na które nie chcecie głosować?

3 myśli nt. „Parytet (bez)płciowy

  1. Janusz

    Analiza dogłębna i warta przeczytania.

    Rzeczywiście parytety to podejście, które łatwo zachacza o populizm.
    Kiedyś, bardzo głośno, mówiło się o parytecie dochodów ludności wiejskiej i miejskiej. Mówi się już 60 lat i nadal problem jest otwarty. A ile kapitału politycznego zbito na tym populiźmie to tylko czas raczy wiedzieć.

    Parytet (z łac. paritas = pol. równość) – zasada równości proporcji dwóch lub więcej wielkości określana prawnie a priori.

    Wikipedia tak definiuje parytet. Ciekawe w tej definicji jest to, że zawiera ona pojęcie równości.
    Równość jako wartość nadrzędna , o którą powinni walczyć demokraci, nie powinna być traktowana lekceważąco.
    Według mnie równość powinna być wspierana zasadą adaptacji i kontroli oraz zmianą dodatnią.
    Możemy mówić o parytetach jako o punkcie przyłożenia, który jest miernikiem aktualnej sytuacji mierzalnej.
    Parytet mówi nam o stanie relacji i obrazuje nam jak jest w danym momencie. Mówi nam, ze trzeba coś zrobić aby ten parytet był właściwy.
    Ale zrobić nie na siłę, bo tak chcą populiści ale poprzez wprowadzenie mechanizmów społeczno – gospodarczych, dzięki którym polityka przywracająca parytet stanie się rzeczywiście przyjazna obywatelom i państwu.
    Oczywiście , prościej jest napisać parytet populistyczny na kartce i czekać aż się sam rozwiąże.
    Nic się samo nie rozwiąże dzięki bezmyślnej polityce i karierze. Aby stworzyć własciwe mechanizmy społeczno – gospodarcze , które przywrócą własciwe parytety trzeba ludzi twórczych, pracowitych zespołów i dobrze zorganizowanych partii.

    Czego sobie i Państwu życzę.

    Wniosek jest prosty – oblicz parytet i już wiesz w jakim państwie żyjesz.

    PD

  2. Janusz

    Nieistniejąca już partia „Przymierze Polskie” stwierdziła w swojej deklaracji programowej, że ludzi dzieli skala stopnia izolacji w świadomości społecznej.
    Mądrość czyt. świadomość społeczna czyt. solidarność jest dobrem wspólnym, i tym dobrem trzeba się dzielić w kolejnych syntezach czyichś myśli.
    Przypisujmy sobie czyjeś słowa w kolejnych syntezach przybliżających nas do prawdy , która jest naszą własnością.

    Nie ma sprawy. Spoko?!

    PD

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.