Każdy wie ile powinni płacić mieszkańcy, nikt nie wie ile zapłaci miasto

Rada Miasta Lublin w ubiegłym roku zaakceptowała zaproponowany przez Prezydenta system poboru opłat za wywóz i utylizację śmieci. Opłata miała być naliczana wg gospodarstwa domowego.

Po ostatnich poprawkach system przybrał dość niejednoznaczną formę: opłata jest naliczana od osoby, w przypadku mieszkań i domów zamieszkiwanych przez jedną, dwie i trzy osoby (w tym ostatnim przypadku opłata jest dodatkowo podwyższona o 1 zł miesięcznie, nie wiedzieć czemu), natomiast w przypadku mieszkań i domów zamieszkiwanych przez cztery i więcej osób opłata ma być już stała.

W ten sposób system, w którym początkowo miało się płacić od mieszkania, stał się takim, w którym w gospodarstwach 1-3 osobowych obowiązuje opłata „od osoby”, a w przypadku większych rodzin płaci się nadal od mieszkania/domu. Na forach internetowych wywołuje to niezadowolenie osób z tej pierwszej grupy, którzy słusznie zwracają uwagę, że rodzina sześcioosobowa wytwarza więcej śmieci, niżeli trzyosobowa.

Zdaniem Prezydenta Żuka ten system „chroni osoby samotne oraz rodziny wielodzietne” (cytat z oficjalnego profilu prezydenta na Fb). Parafrazując, można stwierdzić, że ten system uderza w rodziny kilkuosobowe.

Wg sondy zamieszczonej w Kurierze Lubelskim, 85% mieszkańców Lublina uważa, że nowe stawki opłat są zbyt wysokie, 9% popiera korektę wprowadzoną przez Prezydenta, 4% uważa stawki za słuszne, a 2% nie ma zdania w tym temacie.

Posiłkując się danymi ze strony urzędu miasta na temat ilości gospodarstw domowych zamieszkałych przez jedną, dwie oraz trzy osoby, obliczyłem roczne wpływy do systemu gospodarowania odpadami (dla uproszczenia założyłem, że wszystkie śmieci są segregowane). Wg najnowszej wersji cennika wynoszą one ok. 42,6 mln zł* (gdyby wszyscy segregowali śmieci). Wg grudniowej uchwały Rady Miasta wpływy wynosiłyby co najmniej 44,89 mln zł (zakładała ona opłatę 32 zł miesięcznie za śmieci segregowane od każdego gospodarstwa domowego).

Po przyjęciu poprawki radnych PO i obniżeniu opłat w domkach jednorodzinnych (zamieszkałych przez 1 lub 2 osoby), wpływy z opłat za śmieci zmniejszą się o ponad 660 tys. zł. rocznie w stosunku do propozycji prezydenta Żuka z początku lutego. Czyli od grudnia zaoszczędziliśmy na śmieciach już prawie 3 miliony złotych! Ale i tak najtańsze są stawki zaproponowane przez PiS, wg których rocznie za śmieci zapłacilibyśmy 25,01 mln zł.

Czy ktoś w ogóle wie, ile będzie kosztował system odpadów komunalnych w Lublinie? Bo to właśnie ta wiedza powinna być wyjściowa do dyskusji nt. stawek opłat od mieszkańców.

*wyliczenia na podstawie informacji o strukturze zamieszkania w gospodarstwach domowych, ze strony Urzędu Miasta Lublin:
http://www.um.lublin.eu/um/index.php?t=200&id=177931

2 myśli nt. „Każdy wie ile powinni płacić mieszkańcy, nikt nie wie ile zapłaci miasto

  1. quina

    Ile nas będą kosztować śmieci będzie wiadomo, gdy miasto rozstrzygnie przetargi (l.mn.) na wywóz śmieci. Osobiście popieram tą ustawę, choć oznacza to większe opłaty. Nie rozumiem tylko dlaczego ta ustawa nie objęła przedsiębiorców! Właściciel małej firmy będzie wyrzucał swoje firmowe śmieci jako prywatne, tudzież dalej do lasu.
    PS. Warto pamiętać, że w cenie śmieci jest elektrozłom, odpady niebezpieczne(teraz miasto za to i tak płaci) i 1m3 gruzu na gospodarstwo rocznie:-) Wystarczy dogadać się z sąsiadami i można dom rozebrać… Albo sprzedać swój m3 firmie?!;-)
    PS2. Gorsze jest to, że zgodnie z uchwałą rady miasta będzie trzeba zgłosić… POSIADANIE KOMPOSTOWNIKA!!!

Dodaj komentarz