Jednak przyfruną orliki do Lublina.

W zeszły piątek – jeszcze przed wyjazdem do Zakopanego – złożyłem w biurze prezydenta Wasilewskiego list, w którym przedstawiłem argumenty za tym, dlaczego warto zbudować w Lublinie nie trzy, ale pięć orlików. Gdy znajomy zapytał się mnie, po co to robię, jakie mam szanse na zmianę zdania prezydenta (dzień wcześniej w liście przesłanym do GW pan Wasilewski napisał, że w tym roku w mieście powstaną jedynie trzy orliki) – zamyśliłem się, po chwili odpowiadając że właściwie to żadne. Mimo to, uważałem że warto spróbować ostatniej deski ratunku – listu otwartego.

Wczoraj – po powrocie do Lublina przeglądnąłem portale internetowe lokalnych mediów. I co zobaczyłem? Poniedziałkowy Kurier Lubelski napisał, że „W Lublinie ruszy budowa pięciu boisk„. Stał się cud! Pierwszy cud Adama Wasilewskiego! Urzędnicy przejrzeli na oczy i wreszcie podjęli słuszną decyzję. Być może wpływ na to miał mój list otwarty do prezydenta miasta, ale nawet jeśli nie, to i tak czuję się moralnym zwycięzcą tej małej batalii o pięć orlików dla Lublina w tegorocznej edycji programu „Orlik 2012”.

Dodaj komentarz