Europoseł utrzyma partię?

Już w czerwcu wybory do Parlamentu Europejskiego. Pozwolę sobie postawić tezę że będą to ważniejsze wybory niż wybory parlamentarne – i moim głównym argumentem nie jest fakt, że rośnie prestiż i pozycja europarlamentu w strukturach unijnych (m. in. po ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego).

Kurier Lubelski przytacza wartość wspólnej, europejskiej waluty, jaka czekan na deputowanych, którzy zostaną wybrani na początku czerwca tego roku. Ok. 12 tys. euro brutto, do tego 287 euro dziennej diety za każdy dzień  pobytu w Brukseli lub Strasburgu, zwrot kosztów podróży, a na koniec 4052 euro miesięcznie na utrzymanie każdego biura.

Dla polityków z dwóch największych (i najbogatszych) partii posada w Brukseli będzie traktowana jako bogata emerytura, ale taki zastrzyk gotówki może być zbawieniem dla mniejszych partii. Pensja jednego europosła (12 tys. euro miesięcznie) to 144 tys. euro rocznie. Przy obecnym kursie euro do złotówki jest to 672 tys. zł brutto rocznie. Z moich wyliczeń wynika, że tylko siedem partii w Polsce stać na większy budżet (większość dzięki subwencjom z budżetu krajowego). Dla porównania przychody kilku partii za 2007 roku (dane ze strony PKW):

Partia Demokratyczna ok. 1,9 mln zł

Stronnictwo Demokratyczne ok. 1,1 mln zł

Unia Polityki Realnej ok. 190 tys. zł

Partia Kobiet ok. 50 tys. zł

Unia Pracy ok. 50 tys. zł

Zieloni 2004 ok. 19 tys. zł

Jak widać powyżej 1 eurodeputowany będzie dysponował większym budżetem niż UPR, UP i Partia Kobiet razem wzięte. Mając 3-4 europosłów-altruistów, można utrzymać partię wielkości PD przez 5 lat (tyle trwa kadencja parlamentu europejskiego – rok dłużej niż krajowego). Do tego pamiętajmy że na utrzymanie biur są osobne pieniądze. Nic nie stoi na przeszkodzie aby biura deputowanego były równocześnie biurami partii (jak zresztą jest nierzadko obecnie).
Dlatego uważam że zbliżające się wybory, będą dla wszystkich sił politycznych bardzo ważnymi, zaś dla mniejszych aktorów sceny politycznej będą być może ważniejsze niż wybory krajowe. Kto wie, być może eurowybory będą narodzinami nowej siły politycznej w Polsce?

Jedna myśl nt. „Europoseł utrzyma partię?

  1. Krzysztof K.

    Krzysztofie,

    przede wszystkim Traktat Lizboński nie został wprowadzony i coraz mniej wskazuje na to, iż uda się go ratyfikować we wszystkich państwach członkowskich.

    Pieniądze otrzymywane przez eurodeputowanych są, jak na świat polityki, prawdziwie kosmiczne, ale nie idzie to w parze z jakością samych polityków (vide R. Czarnecki, M.Giertych,i in.). Zresztą cz wierzysz, że całą zarobiona „w pocie czoła” kasę będą oddawać na macierzyste ugrupowanie? Przecież nie po to się tam dostawali!

    Do tego biura mają być ICH biurami, nie partii politycznych. To, że w rzeczywistości często wygląda to inaczej, to już inna sprawa, ale o tym ciiiiiicho 😉

Dodaj komentarz