Bajeczni kandydaci na prezydenta

Do niedawna cała Polska żyła tym, kogo wybierze Platforma Obywatelska na swojego prezydenta. Prawybory okazały się marketingowym strzałem w dziesiątkę oraz organizacyjnym niewypałem (niska frekwencja).

W ramach walki o równouprawnienie, czyli parytet (łac. paritas = równość) dla wszystkich kandydatów, postanowiłem przybliżyć nieco sylwetki tych, którzy zapowiedzieli swój start w wyborach, ale mają iluzoryczne szanse – nawet na zebranie wymaganej ilości podpisów.

1. Waldemar Krynicki. www.krynicki.blog.onet.pl. Lekarz psychiatra. Bez zaplecza politycznego i organizacyjnego. Swoją wizję prezydentury streszcza w jednym zdaniu: „Cywilizowane Państwo ma OBOWIĄZEK zapewnić KAŻDEMU minimum warunków niezbędnych dla zachowania zdrowia psychicznego.” Na swoim blogu poza przedstawianiem swojego programu, reklamuje także własne książki.

2. Józef Franciszek Wójcik. www.prezydent-rp-2010.pl. Motto jego kampanii to „Czas na bezpartyjnego prezydenta”. Dotychczas wyróżnił się jedynie tym, że wyzywał media oraz wszystkich bardziej znanych kandydatów na debatę, ostatnio Bronisława Komorowskiego. Co ciekawe, ten kandydat również reklamuje na swojej stronie wyborczej własne książki. Czy to już moda na łączenie sprzedaży własnych książek i kandydowania na urząd prezydenta RP ?

3. Roman Włos. www.romanwlos.xwp.pl. Dziwne, że osoba ta ogłosiła swój start już przed wyborami w 2005 roku, ale rozgłos w internecie uzyskała dopiero w ostatnich miesiącach. Kandydat ma program wyborczy, prezentowany w 8 punktach na swojej stronie internetowej. Niestety spełnienie tych punktów nie leży w gestii prezydenta RP, przez co Roman Włos jawi się jako kandydat irracjonalny. Dla mnie najśmieszniejszym punktem jego programu jest „Tanie latanie dla każdego”.

4. Kornel Morawiecki. www.kornelmorawiecki-razem.pl. Jest postacią znaną z historii, co czyni ją bardziej realną od wcześniejszych. Był radykalnym antykomunistą. W 2007 roku kandydował we Wrocławiu do Senatu z listy PiS, uzyskując czwarte miejsce (ponad 139 tys. głosów tj. 25,02%) – pierwsze nie premiowane mandatem.

5. Zdzisław Podkański. www.podkanski.pl. Lider Stronnictwa „Piast”. W wyborach do Parlamentu Europejskiego nawet w koalicji z „Naprzód Polsko” nie udało im się wystawić swoich list, dlatego ostatecznie Podkański kandydował z komitetu Libertas, zdobywając 9016 głosów, tj. 2,38% w okręgu obejmującym woj. lubelskie. Zdzisław Podkański ma wyższe wykształcenie oraz 61 lat na karku. W przeszłości był senatorem z ramienia PSL. Zdaniem obserwatorów sceny politycznej swoją kandydaturą chce uzyskać lepszą pozycję przetargową w rozmowach z PiSem nt. koalicji w wyborach samorządowych.

Kandydaci z realnymi szansami na zarejestrowanie się w PKW, ale bez szans na więcej jak 3% głosów:

6. Andrzej Lepper. www.alepper.blog.onet.pl. Były wicepremier oraz zapomniana gwiazda polskiej sceny politycznej. Obecnie jest spłukany (może dlatego niedawno założył bloga) i ma nieliczne zaplecze partyjne. Próbuje wrócić do gry, ale jest już zbyt oklepany dla wyborców. Choć jego szansą może być przejęcie elektoratu PSL, który zdaje się mieć problemy z wyłonieniem kandydata. W 2008 roku kandydował w wyborach uzupełniających do Senatu w okręgu Krosno-Przemyśl, uzyskując 3435 głosów, tj. 4,1%.

7. Ludwik Dorn. www.ludwik-dorn.pl. Spośród wszystkich prezentowanych tu kandydatów wyróżnia go najbardziej profesjonalna strona internetowa. Jest doświadczonym politykiem. Poseł od 1997 roku. W wyborach w 2007 roku uzyskał ponad 81 tys. głosów, tj. 17,74% w okręgu Warszawa II. Jest kolejnym pisarzem wśród „bajecznych kandydatów na prezydenta”. Jeśli wystartuje w wyborach, to rozegra bratobójczą walkę z Markiem Jurkiem, której wynik określi, czy poza PiSem jest jeszcze jakaś licząca się partia na prawicy.

8. Tomasz Nałęcz. www.nalecz.org. Jeden z kandydatów szeroko pojętej centrolewicy. Zasłynął tym, że już od pierwszej swojej konferencji prasowej zapowiada, że się wycofa z wyborów i poprze wspólnego kandydata centrolewicy. Prowadzi aktywną agitację wyborczą, jeżdżąc po kraju od Swarzędza po Zakopane. Jak na razie nie przekłada się to na sondaże. W wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2009 roku, startując z 2 miejsca koalicji PDP CentroLewica zdobył 4691 głosów, tj. 1,21% w okręgu Mazowieckim (bez Warszawy).

9. Janusz Korwin-Mikke. www.korwin-mikke.blog.onet.pl. Najpopularniejszy bloger wśród polityków oraz najpopularniejszy polityk wśród blogerów. Do niedawna lider UPR, jednak w zeszłym roku odszedł z partii, przyczyną był spór o pieniądze. Założył „Wolność i Praworządność”. Kandyduje nieprzerwanie od 1995 roku. W wyborach prezydenckich w 2005 roku zebrał ponad 216 tys. głosów tj. 1,43%. Jest co prawda konserwatywnym liberałem, ale i tak spośród wszystkich zaprezentowanych tu kandydatów jest mu najbliżej do wyborcy-liberała.

10. Marek Jurek. www.marekjurek.pl. Odszedł z PiSu po odrzuceniu przez Sejm projektu zmiany Konstytucji ws. ochrony życia poczętego. Odtąd jest kojarzony jako lider katolicko-narodowej partii – Prawicy Rzeczypospolitej. W wyborach do Parlamentu Europejskiego zdobył w Warszawie prawie 34 tys. głosów, tj. 4,1% wszystkich w okręgu. Może okazać się wschodzącą gwiazdą prawej części sceny politycznej. Choć moim zdaniem za bardzo się polaryzuje i kreuje jako polityk od spraw in vitro i religii. To może być zbyt wąska kategoria, aby przyciągnąć masy.

Do wymienionego grona można by jeszcze dodać kilka osób, które być może wystartują w prekampanii, bo do samej kampanii wyborczej mogą już nie dotrwać (tzn. nie zebrać wymaganych 100 tys. podpisów) – mam na myśli np. Krzysztofa Kononowicza czy Gracjana Roztockiego. Słyszeliście o innych bardziej lub mniej anonimowych polakach, którzy zapowiedzieli swój start? Czym się kierują Ci ludzie?

2 myśli nt. „Bajeczni kandydaci na prezydenta

  1. Łukasz

    Z Kononowiczem nie ma żartów i nie śmiej się z niego. Scenariusz: Stoi za nim bliżej nie znana organizacja. Zbiera 100 000 podpisów, za które zapłaci jakaś firma lub organizacja chcąca skompromitować polityków. Każdy idzie oddać głos na ,,Konona” bo to pozytywna twarz, ale ,, i tak nie wygra” kilkanaście milionów takich głosów i wygrywa w pierwszej turze wyborów.

    TANIE LATANIE DLA KAŻDE – mistrzostwo świata, ale się uśmiałem

Dodaj komentarz